Szukaj wpisu na nowym blogu: bazgradelko.blogspot.com - skorzystaj z wyszukiwarki.
Blog > Komentarze do wpisu

Maciejka - Natalia Rogińska

Recenzję można przeczytać tutaj:

http://bazgradelko.blogspot.com/2011/04/maciejka-natalia-roginska.html

Bazgradełko od maja 2011 publikuje na platformie Blogger.

Pozdrawiam,

orchisss

czwartek, 21 kwietnia 2011, orchisss

Polecane wpisy

  • Przypomnienie ...

    Przypominam, że od maja 2011 r. Bazgradełko publikuje na innej platformie blogowej. Wszystkie recenzje zostały tam właśnie przeniesione i nadal pojawiają się ta

  • Kto zabił Inmaculadę de Silva? - Marina Mayoral

    Recenzja do przeczytania pod adresem: http://bazgradelko.blogspot.com/2011/05/kto-zabi-inmaculade-de-silva-marina.html Pozdrawiam, orchisss

  • Bohaterka pustyni - Donya Al-Nahi

    Recenzję książki można przeczytać pod poniższym adresem: http://bazgradelko.blogspot.com/2011/05/bohaterka-pustyni-donya-al-nahi.html Pozdrawiam serdecznie, o

Komentarze
Gość: Aurora, 80.50.133.*
2011/04/21 22:46:27
coś dla mnie!
-
niedopisana
2011/04/22 18:39:31
Cóż, co do literatury kobiecej... To jakbym o sobie czytała :) I nawet namowy mamy się zgadzają ;) Jakoś nie przepadam, choć staram się od czasu do czasu przełamywać niechęć - i pewnie i tak czytam więcej literatury kobiecej niż dajmy na to podróżniczej, która w ogóle rzadko mnie kusi ;) Mam wrażenie - choć pewnie krzywdzące - że większość promowanych kobiecych bestsellerów mówi o tym samym i nawet w dość podobny sposób. Chociaż na pewno zdarzają się perełki ;)
-
2011/04/22 19:07:31
Z literaturą podróżniczą to ja się przeprosiłam. A co do kobiecej ... może gdyby była bardziej urealniona, a nie cukierkowo-harlequinowa, to byłoby fajniej sięgnąć po coś takiego. A może nie trafiłam po prostu jeszcze na taką książkę?
-
Gość: Futbolowa, *.realestate.net.pl
2011/04/24 09:49:00
Wczoraj skończyłam czytać i mam bardzo podobne wrażenia do Twoich. Chociaż ja akurat takiej literatury jakoś specjalnie nie unikam i unikać nie będę, a po pozostałe książki autorki również chętnie sięgnę.
W każdym razie całkowicie zgadzam się z kwestią kreowania postaci, o której wspominasz. To jeden z największych atutów 'Maciejki' :)