Szukaj wpisu na nowym blogu: bazgradelko.blogspot.com - skorzystaj z wyszukiwarki.
Blog > Komentarze do wpisu

Podróż zimowa - Amélie Nothomb

Recenzję można przeczytać pod adresem:

http://bazgradelko.blogspot.com/2011/05/podroz-zimowa-amelie-nothomb.html

Pozdrawiam,

orchisss

niedziela, 08 maja 2011, orchisss

Polecane wpisy

  • Przypomnienie ...

    Przypominam, że od maja 2011 r. Bazgradełko publikuje na innej platformie blogowej. Wszystkie recenzje zostały tam właśnie przeniesione i nadal pojawiają się ta

  • Kto zabił Inmaculadę de Silva? - Marina Mayoral

    Recenzja do przeczytania pod adresem: http://bazgradelko.blogspot.com/2011/05/kto-zabi-inmaculade-de-silva-marina.html Pozdrawiam, orchisss

  • Bohaterka pustyni - Donya Al-Nahi

    Recenzję książki można przeczytać pod poniższym adresem: http://bazgradelko.blogspot.com/2011/05/bohaterka-pustyni-donya-al-nahi.html Pozdrawiam serdecznie, o

Komentarze
izusr
2011/05/09 08:04:57
I ona chyba za każdym razem nadaje swoim bohaterom takie niezwykłe imiona. Jestem niezwykle ciekawa jak sama odbiorę tę książkę, bo o ile dwa z jej utworów: "Kwas siarkowy" (polecam, przeczytaj koniecznie!) i "Krasomówca" mi się podobały i czytałam je z prawdziwą przyjemnością, o tyle "Słownik imion własnych" i "Higiena mordercy" jakoś zupełnie do mnie nie przemówiły, choć może gdybym teraz zrobiła sobie powtórkę to już odebrałabym je zupełnie inaczej... :)
-
2011/05/09 08:09:36
Chętnie sięgnę po inne książki. Nie ukrywam, że jakoś tak ... nieźle się poczułam po wchłonięciu tak krótkiej historii. jakoś tak się przeproszę raczej z poglądami. Także na pewno sięgnę po pozostałe powieści.
-
Gość: Skarletka, *.net-partner.pl
2011/05/09 09:35:44
Właśnie skończyłam lekturę i bardzo podobał mi się minimalizm autorki, o którym wspominasz. Zadziwiające, ile można zmieścić na 92 stronach :)
-
2011/05/09 09:46:26
@Skarletka - dokładnie. Szczerze - dla mnie to było spore zaskoczenie. I rzadko zdarza mi się zainteresować takimi małymi książeczkami. A tu naprawdę spora niespodzianka - kiedyś spotkało mnie to z Capotem, a teraz "odkryłam" A. Nothomb. Odłożyłam książkę wczoraj i cały czas po głowie kołaczą myśli o Zoilu ... Astrolab ... Naprawdę niezła.